Sezon na odchudzanie czas zacząć

with Brak komentarzy

 Wiem, że wiele kobiet zaplanowało sobie na ten rok zgubienie zbędnych kilogramów. Dlatego właśnie podejmę ten temat.

Dziś oprę się na dziennikarzu BBC Michaela Mosleyu. Niedawno obejrzałam program pt. „10 rzeczy, których nie wiecie o odchudzaniu„. Muszę przyznać, że program usystematyzował większość mojej wiedzy, a i dowiedziałam się kilku nowych rzeczy. Pozwolę sobie przytoczyć ten ciekawy dekalog:

1. Nie opuszczaj posiłków.

Badania MR, któremu poddał się dziennikarz, jednoznacznie wykazały, że mózg głodnej osoby jest bardzo aktywny na widok wysokokalorycznego jedzenia (tłustego i słodkiego). Im bardziej jesteś głodna, tym większą masz ochotę na niezdrowe jedzenie – pączka, frytki, pizzę. Mózg po obfitym śniadaniu prawie w ogóle nie reaguje na słodycze. Większą aktywność wykazuje kiedy badana osoba patrzy na sałatki, warzywa i owoce. Tak zwana „siła woli” badanego nie ma absolutnie żadnego znaczenia, kiedy mózg domaga się tłustego i słodkiego pożywienia.

2. Jedz z mniejszych talerzy.

To moja niezawodna metoda na odchudzanie. Wybrałam ją intuicyjnie, ponieważ jedząc z mniejszego talerza zawsze miałam wrażenie, że jem więcej i jestem bardziej syta. Badania wykazały, że w ten sposób zjadamy o około 22% kalorii mniej. Wystarczy więc obiad zjeść na talerzyku śniadaniowym, śniadanie na deserowym. Mózg będzie widział pełen talerz, dlatego nie będzie się buntował.

3. Obniżaj ilość przyjmowanych kalorii we wszystkim.

Jeśli pijesz kawę, wybierz czarną. A jeśli nie dasz rady, to lepsza jest czarna z mlekiem niż cappuccino. Jeśli już musisz zjeść pizzę (nie czarujmy się, odchudzanie kiedy sobie wszystkiego odmawiasz nie ma sensu, prowadzi tylko do frustracji), to wybierz na cienkim, razowym cieście. W kuchni używaj jogurtu naturalnego zamiast śmietany itp.

4. Nie oszukuj się.

Fakt, że niektórzy ludzie mają problem z metabolizmem, ale to ułamek procenta wszystkich odchudzających się. Większość z nas po prostu zaniża wartości kaloryczne posiłków, nie uwzględnia przekąsek, „zapomina” o cukierkach, paluszkach i słodkich napojach.

Na potrzeby programu przeprowadzono eksperyment. Poddała mu się kobieta, która już schudła 25 kg, ale nadal była otyła i twierdziła, że z powodu złej przemiany materii nie jest w stanie schudnąć ani grama więcej. Prowadziła dziennik posiłków, a jednocześnie poddawała się szczegółowym badaniom. Okazało się, że z dziennika wynikało, że zjada około 1600-1800 kcal, a z badań wynikało że jest ich powyżej 3000. Wiem, że trudno się do tego przyznać, zwłaszcza publicznie, ale odpowiedz sobie szczerze – zawsze jesteś uczciwa w obliczaniu porcji posiłków? Nie twierdzę, że należy sobie wszystkiego odmawiać. Ale jeśli zjesz cukierka, to pamiętaj, żeby zjeść mniejszą porcję obiadu.

5. Białko syci na dłużej i lepiej zaspokaja głód.

I tu ważna uwaga ode mnie – TO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z DIETĄ DUKANA! Do życia są nam NIEZBĘDNE i tłuszcze i węglowodany. Inaczej możecie zniszczyć sobie wątrobę, przestaniecie przyswajać niektóre witaminy, nawet jeśli będziecie się wspomagać farmakologicznie. Chodzi bardziej o to, żeby w każdym posiłku było białko. Poza tym np. na śniadanie lepiej wybrać jajecznicę na oliwie lub prawdziwym maśle z warzywami niż tost. Nawet jeśli prawidłowo wyliczycie kalorie i będzie ich tyle samo, to jajecznica nasyci Was na dłużej niż tost czy kanapka z pomidorem.

6. Unikaj popijania posiłków.

Woda czy inny płyn wypity do posiłku rozszerza ścianki żołądka, po czym wypływa. Zostaje duży żołądek i mała ilość pokarmu. I tu ważna uwaga – to samo dotyczy zup, które uważane są za zdrowe i dietetyczne. Badanie USG żołądka wykazało, że jeśli ten sam posiłek zmiksujemy, to wypełni on żołądek na dłużej i nie rozszerzy go tak jak zwykły płyn. Wniosek z tego taki, że o wiele lepsze są zupy – kremy niż zwykłe zupy. A podczas posiłków nie należy pić.

7. Różnorodność jedzenia wpływa na jego ilość.

Chodzi przede wszystkim o to, że jeśli jesz w stołówce, gdzie możesz sama wybierać jedzenie, albo w innym miejscu, gdzie same sięgamy po różne potrawy, zjadamy więcej. Zwłaszcza, że jedzenie jest zwykle pięknie pokazane, różnokolorowe i zachęca do spróbowania. Lepiej unikać takich miejsc. Można albo gotować samodzielnie, albo wybierać restauracje, gdzie mamy do dyspozycji kartę i nie widzimy gotowych dań przed dokonaniem wyboru.

8. Wapń z nabiału pomaga stracić zbędne kilogramy.

Wapń wiąże cząsteczki tłuszczu w masę przypominającą mydło, której nie trawimy, tylko wydalamy. Stężenie niestrawionego tłuszczu w kale jest dwa razy większe przy diecie wysokonabiałowej, niż w innych dietach. Nie unikajmy więc odtłuszczonych serów, mleka czy nawet prawdziwego masła.

9. Tłuszcz spalamy do 24h po treningu.

Na podstawie kolejnego eksperymentu dziennikarz udowodnił, że podczas 1,5h umiarkowanych ćwiczeń spalił tylko 19 gram tłuszczu, czyli bardzo niewiele. Poddał się badaniom następnego dnia i okazało się, że spalił kolejne 45g tłuszczu, pomimo tego, że po treningu poszedł spać i już więcej nie pracował fizycznie. Po treningu tłuszcz spalał się dalej.

10. Podczas zwykłych domowych czynności również spalamy kalorie.

Nie trzeba chodzić na siłownię na 2h, po to by spalić tłuszcz. Wystarczy ruszać się w ciągu dnia. Wybrać schody zamiast windy, wysiąść przystanek dalej, chodzić podczas rozmowy telefonicznej, chodzić w miejscu podczas prasowania… Zwykłe codzienne czynności naprawdę pomagają schudnąć.

Follow Magdalena:

Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat w komentarzu poniżej.