Planowanie celów na nowy rok – metoda holistyczna

with 16 komentarzy

W tym roku postanowiłam pokazać Ci cały proces decyzyjny wyłonienie moich celów, planów i postanowień na kolejny rok. Jest on trochę inny, niż rok temu. A to dlatego, że wówczas zaplanowałam za dużo i nie dałam rady zapanować nad wszystkim. Na przykład – o niebo lepiej radzę sobie z maszyną do szycia, ale sukienki sylwestrowej jeszcze sobie nie uszyję.

Podejrzewam, że nie jestem jedyną osobą, która nie zrealizowała wszystkich swoich planów na ten rok. Przyczyn tego może być naprawdę mnóstwo.

  • Cel mógł być za wielki
  • Cel mógł być za mały i przez to spychany na koniec listy, aż w końcu zapomniany
  • Mogło być za dużo celów (tak jak w moim przypadku)
  • A mogły to wcale nie być Twoje cele…

Dziwne? Wcale nie. To, że sama coś zaplanowałaś, własnoręcznie zapisałaś i nadałaś temu kształt, wcale nie znaczy, że to był Twój cel. Może to był cel Twojego męża? A może koleżanka ciągle mówi, że czas na odchudzanie, więc wpisałaś na listę „schudnąć” ale sama właściwie nie czujesz takiej potrzeby? Albo sąsiadka uważa, że powinnaś zmienić pracę, choć obecna jest dla Ciebie dość dobra?

Jak zatem ustalić cele na nowy rok, żeby faktycznie je „czuć”? Żeby były idealnie dopasowane?

Zacznij o określenia gdzie w tej chwili jesteś. W jakim momencie życia.

W zeszłym tygodniu pisałam o tym jak podsumować rok. Jeśli zrobiłaś to dobrze, wiesz już czego unikać, a gdzie możesz się rozwijać. Dla pełniejszego obrazu proponuję Ci jeszcze jedno ćwiczenie. Zapraszam Cię do stworzenia swojego własnego koła życia.

kolo zycia

każdym z tych kawałków określ na ile jesteś zadowolona ze swojego życia.

I dopiero na tej podstawie określ swoje cele na 2016 rok. Zrób ich osiem. Za to takich, które znacznie poprawią Twoją jakość życia. Ja w zeszłym roku wybrałam po dwa z każdej dziedziny. To było zdecydowanie za dużo.

Na tym etapie cele mogą być niesprecyzowane. Właśnie np. „schudnę”, albo „założę biznes”.

Zastanów się teraz nad każdym ze swoich celów i pomyśl:

  • Czy ten cel rzeczywiście jest mój?
  • Dlaczego chcę go osiągnąć?
  • Jak będę się czuła, gdy go osiągnę?
  • Jak będę się czuła, gdy go nie osiągnę?

Przyszedł czas na dopracowanie.

Większość trenerów doradza precyzowanie celów metodą S.M.A.R.T.. Podstawą do tego są wciąż aktualne badania Dr Edwin’a Locke z lat sześćiedsiątych dotyczące ustalania celów i motywacji

Skrót sam w sobie przełumaczony oznacza „sprytny”, a więc Twój cel powinien taki być. A dokładne rozłożenie słów oznacza: Specific – Ściśle określony, Measurable – Mierzalny, Attainable (lub w niektórych książkach Achievable) – Osiągalny,  Relevant (lub w niektórych książkach Realistic) – Istotny, Time-bound (lub Timely lub Time Oriented) – Określony w czasie.

A zatem – konkrety.

Ponieważ nie jestem w stanie określić Twoich celów, pokażę Ci tę metodę na moim przykładzie.

Na przykład: nieszczęsne „schudnę”.

S – schudnę 6 kg. Nie jest to dużo, ale dla mnie tyle ile być powinno i z czym będę się czuła dobrze.

M – będę sprawdzała swoją wagę co 1 miesiąc. Powinno być zawsze o 0,5 kg mniej.

A – 6 kg jest osiągalne. Przykład nieosiągalnego celu wyglądałby tak: schudnę tak bardzo, że zostanę modelką. Po pierwsze – jestem za niska, po drugie, no cóż – jestem za stara. Nie czarujmy się. To nie byłby osiągalny cel.

R – te 6 kg jest dla mnie istotne. Nie czuję się teraz najlepiej, zwłaszcza w sukienkach, które uwielbiam. Tak – jest to dla mnie ważne i jest to mój cel.

T – daję sobie 12 miesięcy. Czyli 0,5 kg na miesiąc.

SMART to nie wszystko.

Nikt jednak nie powiedział, że metoda S.M.A.R.T. jest jedyna i idealna dla każdego.

Jeśli na przykład już wiesz, że popadniesz w stan depresyjnej beznadziei jeśli waga w styczniu pokaże taki sam stan. Albo wiesz już, że kiedy waga w styczniu pokaże -1,5 kg to odpuścisz sobie na dwa miesiące, a potem w kwietniu bardzo ciężko będzie Ci wrócić do odchudzania – zaplanuj je inaczej. Nie zapisuj celu, ale działania, jakie podejmiesz, żeby ten cel osiągnąć.

nie tak mialo byc

Równie konkretnie, ale trochę dookoła. Na przykład – moje odchudzanie w tej wersji wyglądałoby tak:

  • nie jem słodyczy po 12:00
  • do 12:00 ograniczam słodycze do minimum
  • 3 razy w tygodniu ćwiczę
  • piję litr wody dziennie

Ta forma również nieźle się sprawdza. Ja ją stosuję podczas realizowania poszczególnych projektów.

Na przykład: cel – nawiązanie relacji z fanami na fanpage tej strony.

Zapis:

  • codziennie zaglądam na fanpage o określonej godzinie i odpowiadam na komentarze
  • raz w ygodniu zadaję pytanie dotyczące motywacji
  • raz w tygodniu zadaję pytanie dotyczące samodyscypliny

itd.

To, w jaki sposób potraktujesz swoje cele zależy tylko od Ciebie.

Ale wyznaczenie i zapisanie celów to jeszcze nie koniec.

Teraz czas na przygotowanie się do ich realizacji. Pisałam o tym wcześniej , a dziś przypomnę Ci tylko najważniejszą rzecz. Przede wszystkim – zapisz sobie wymówki. Wszystkie jakie tylko przyjdą Ci do głowy. Na przykład – wracając do mojego odchudzania – „nie dam rady opanować ochoty na słodycze”, „nie lubię wody”, „nie lubię ćwiczyć” itd. Lista może być bardzo długa. Zapisz wszystko, co tylko przyjdzie Ci do głowy.

Następnie – wymyśl odpowiedź na każdą wymówkę. Zapisz obok: „będę pić wodę małymi łykami co chwilę, w ten sposób nie poczuję że ma jakiś smak (a właściwie go nie ma)”, albo „wcisnę sok z cytryny i już woda będzie lepsza”, albo „będę pić z zatkanym nosem”. Cokolwiek, co sprawi, że wymówka stanie się mało istotna.

Dopiero tak doprecyzowany cel możesz podzielić na mniejsze zadania i rozpisać w papierowym plannerze, programie www.trello.com (lub innym) lub kalendarzu – zależy z jakim narzędziem na co dzień pracujesz.

I na koniec bardzo ważna rada – z realizacją swojego celu wcale nie musisz czekać do pierwszego stycznia. Ta data w żaden sposób nie jest wyjątkowa. Uważam nawet, że zaczynanie czegokolwiek tego dnia jest głupim pomysłem. Przede wszystkim dlatego, że jest to dzień świąteczny. Nie wyobrażam sobie na przykład początku diety w taki dzień.

I ważne jest też – jak spędzisz noc sylwestrową? Jeśli na balu, z którego wrócisz wczesnym rankiem, to jedyne, czego będziesz pragnąć to odpoczynek. A nie zmiana nawyków czy pierwszy bieg przygotowujący Cię do maratonu. Nawet jeśli planujesz e noc spędzić w domu, z najbliższymi, to pierwszy dzień Nowego Roku potraktuj jako święto i odpuść sobie.

Realizację każdego celu możesz zacząć dowolnego dnia. Nawet dziś.

 

kalendarz

 

Follow Magdalena:

Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat w komentarzu poniżej.