Luksus i natura, czyli co powinna mieć każda kobieta 2/3

with 2 komentarze

Tak jak obiecałam ostatnio, dziś o błyskotkach i fatałaszkach. Dzisiejszy artykuł dotyczyć będzie tylko przeczy materialnych.

Długo myślałam o tym, co tak naprawdę potrzebne jest każdej kobiecie i doszłam do wniosku, że tak naprawdę, to ważne jest, aby miała coś luksusowego oraz coś naturalnego. Jednak ten podział jest absolutnie subiektywny. Dlaczego? To proste – każda z nas inaczej rozumie słowo „luksusowe”. Dla jednej z nas luksusem będzie wyjazd na tydzień do SPA w Polsce, dla innej – dwa tygodnie w SPA w Alpach, a dla jeszcze innej weekendowy wypad do znajomych. Najlepiej bez dzieci. Albo wypad na rajd samochodowy – znam jedną kobietę, dla której akurat to jest luksusem.luksusowe-i-naturalne, foto by Irys, wszelkie prawa zastrzezone

Jednakże taki podział – na luksusowe i naturalne – nie zawsze ma rację bytu. Na przykład:

Kosmetyki pielęgnacyjne

Nie jestem zwolenniczką konkretnej marki. Nie uważam też, że kosmetyki kupione w jakiejś sieci są „zwykłe”, a te z apteki/katalogu/zza oceanu bezapelacyjnie należą do luksusowych. Jestem jednak przekonana, że dla dobrego samopoczucia jest potrzebny jakiś kosmetyk, który uważamy za luksusowy i jakiś naturalny. W moim konkretnym przypadku pozwalam sobie na drogie kremy do pielęgnacji twarzy. A widoczny na zdjęciu olejek rycynowy jest (w moim przypadku) niezbędny do dbania o włosy i paznokcie. Podobnie miód, cytryna i niezliczona ilość produktów do przygotowywania maseczek, peelingów, okładów…

Kosmetyki kolorowe

Tu obowiązuje podobna zasada. Używam wysokiej jakości podkładu, ale do rzęs wystarczy henna.

Perfumy

Mówi się, że dobrze dobrany zapach działa na płeć przeciwną lepiej niż najpiękniejszy strój. Coś w tym jest. Ja mam kilka swoich najulubieńszych zapachów, mam też widoczna na zdjęciu Coco Chanel No5, choć na co dzień jej nie używam. Mam też kilka tańszych zapachów, które świetnie radzą sobie w codzienności. Przyznaję szczerze, że nie używam naturalnych zamienników. Nawet nie wiem, czy takie można robić w domu. I z czego.

Bielizna

Moim zdaniem bielizna zawsze powinna być idealnie dobrana, kolorowa, z naturalnych materiałów. Oczywiście – pod białą sukienkę nie założę niebieskiego biustonosza. W każdej damskiej szufladzie z bielizną powinien znajdować się zestaw biały i czarny. A ponadto – cała gama kolorów. Bielizna powinna przede wszystkim dawać komfort i nie przeszkadzać. Dlatego tak ważny jest dobór właściwego rozmiaru. Denerwują mnie sieciówki, które w większości sprzedają albo 75B, ewentualnie 80C. Ja na przykład w takim miejscu nie kupię nic dla siebie, ponieważ obecnie noszę rozmiar 75F. I to nie dlatego, że mam ogromny biust, tylko dlatego, że zawsze miałam „chude żebra”, nawet jak przytyłam w ciąży. Za kilka miesięcy rozmiar może się zmienić – i to jest normalne.

Na szczęście, kilka lat temu odkryłam maleńki sklepik z bielizną, gdzie sprzedaje pewna Pani. Kupowanie u niej bielizny to czysta przyjemność. Wygląda to tak: wchodzi się do sklepu i mówi – „Dzień dobry, poproszę stanik. Zielony, albo niebieski. I może czerwony”. Pani pyta – „Miękki, z fiszbiną czy sztywny?”. Po doprecyzowaniu Pani bierze centymetr krawiecki i mierzy. Po czym wyciąga kilka wzorów w idealnie dobranym rozmiarze. Potem do nich dobiera majtki, oczywiście – według preferencji. Po przeprowadzce na próżno szukałam bliżej odpowiedniego sklepu. Teraz wracam do Pani rzadziej, ale za to robię większe zakupy.

Sukienki i spódniczki

Celowo użyłam tych dwóch słów zamiast „ubrania”. Moim zdaniem każda kobieta powinna je mieć w swojej szafie. Zarówno te eleganckie, „niedzielne” jak mawiała moja babcia, jak i takie na co dzień. Nie musi w nich chodzić codziennie. Ale może. Można mieć sukienki bardzo drogie. Luksusowe. Ale w przypadku ubrań wszelkiego typu najważniejsze jest to, żeby się dobrze czuć i jednocześnie dobrze wyglądać. Wiem, że czasem trzeba włożyć sporo wysiłku zanim znajdzie się coś odpowiedniego. Sama mam taki typ figury, że nie mogę założyć wszystkiego. Dlatego postanowiłam nauczyć się szyć. Długa droga jeszcze przede mną, ale pierwszy krok już za mną.

Apaszki, chusty, szale

Tu tak samo – bardziej i mniej eleganckie w różnych kolorach

Torebki, szpilki, biżuteria, dodatki

Po kilka. Albo więcej. Różnych. I już 🙂

i najważniejsze, czyli Lustro

Temat kontrowersyjny, ale… Każda kobieta powinna wiedzieć jak wygląda zanim pokaże się innym. I czy aby na pewno powinna chodzić w legginsach, albo biodrówkach. Bo, wbrew powszechnemu trendowi – nie każda powinna. No trudno – takie życie. A jeśli wygląda perfekcyjnie – lustro powinno jej o tym przypominać.

Tak jak ostatnio – wiem, że tematu nie wyczerpałam. Ale mogłabym napisać o tym wszystkim książkę. Albo dwie. Dlatego zostawiam Was z ogólną informacją o tym, co jest kobietom niezbędne.

Kiedyś, przez chwilę swojego życia pracowałam na magazynie. Chodziłam w bojówkach i glanach. Nie mogłam nosić biżuterii. Nie malowałam się, ponieważ po dniu spędzonym na pracy fizycznej mój makijaż wyglądał… no cóż – wolałam go nie mieć. I właśnie wtedy, tylko dzięki fantastycznej bieliźnie i najlepszemu zapachowi jaki wtedy miałam, czułam, że nadal jestem kobietą.

Zapraszam na część trzecią.

Follow Magdalena:

Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat w komentarzu poniżej.