Kunktatorstwo

with Brak komentarzy

Kunktatorstwo to problem, który dotyczy chyba nas wszystkich. Tak, mnie również. Zanim zaczęłam ten artykuł, napisałam dwa inne, a potem cały tydzień miałam wiele-naprawdę-ważnych-spaw. Bo kunktatorstwo to nic innego jak odwlekanie.

To to samo co robiłam w szkole przed ważną klasówką – nagle przypominałam sobie, że pokój od tygodnia nie był sprzątany. Np. w okresie studiów, podczas sesji egzaminacyjnych, miałam chyba najczystsze okna w całym mieście.

Jednak można z tym walczyć.

Jest kilka sposobów, żeby wreszcie przestać odwlekać. O paru pisałam wcześniej, ale myślę, że wart do tego wrócić.

Pierwszą, podstawową zasadą, od której należy zacząć walkę z odwlekaniem, jest systematyczność. Jeśli wyrobisz w sobie nawyk systematycznej pracy, przestaniesz odwlekać. Choć na tym polu zdarzają się wpadki. Na przykład ja piszę regularnie artykuły, codziennie piszę fragment e-booka, ale kiedy przyszedł czas na artykuł o odwlekaniu…. nie wiem dlaczego, ale, tak jak już wspomniałam wcześniej, na tydzień się zblokowałam i nie byłam w stanie nic napisać, bo ciągle „coś” było ważniejsze…. Jednak teraz już się pozbierałam i wracam na dobre tory. Ogólnie jednak wyrobienie w sobie nawyku systematycznej pracy naprawdę pomaga.

Innym sposobem jest kalkulacja. Prosta matematyka, dzięki której od razu weźmiesz się do roboty. W jednym z poprzednich artykułów prosiłam o policzenie ile wyniesie odkładanie wizyty u dentysty. Dziś możemy policzyć ile kosztuje odkładanie zapłacenia rachunku za prąd. Odsetki są niewielkie, pewnie raptem kilka złotych. Ale po odcięciu prądu, za ponowne podłączenia zapłacisz (w zależności od operatora) od 80 nawet do 270 zł. To już konkretna kwota. Oczywiście, podłączenie będzie możliwe dopiero po fizycznym wpływie pieniędzy na konto operatora i w terminie dogodnym dla operatora, nie Ciebie. Podobnie jest z innymi rachunkami.

Policz też ie faktycznie będzie Cię kosztować odwlekanie wykonania jakiejś pracy. Albo odwlekanie prania (kto kiedyś już zużywał wodę i proszek do prania i czas na pranie ręczne np. ubrania do pracy, a potem jeszcze więcej czasu i prądu na szybkie suszenie żelazkiem, ten wie o czym piszę). Absolutnie wszystko co odwlekasz da się przeliczyć na finanse. Jeśli więc kondycja Twojego budżetu domowego nie jest najwyższa, to takie przeliczenie od razu zmotywuje Cię do pracy.

Kolejnym sposobem na skończenie z odwlekaniem jest nagradzanie siebie. Za każdym razem kiedy zrobisz coś na czas – spraw sobie małą przyjemność. Oczywiście adekwatną do sytuacji. Za zrobienie prania może to być np. jakiś słodycz, albo chwila relaksu z książką. Ale już za profilaktyczne badanie – stomatolog, ginekolog, czy inny -log – to już może być wyjście do kina, nowa książka, czy kawa z przyjaciółką.

Ale moim ulubionym sposobem na skończenie z odwlekaniem jest planowanie. Jeśli masz dobry plan, nie będziesz miała czasu na odwlekanie. Po prostu traktujesz każde zadanie po kolei z należytym priorytetem. I nie zastanawiasz się nad tym czy je lubisz czy nie. Ani nad tym czy akurat masz dziś wenę, czy masz ochotę na konkretne czynności. Po prostu realizujesz plan. Najpierw więc musisz taki plan napisać. Najlepiej jest to zrobić codziennie wieczorem. Pisałam już wcześniej o rytuałach. Niech takim Twoim rytuałem stanie się planowanie przed snem. Zaplanuj 60% swojego czasu. W tych 60% zawrzyj wszystko to, co musisz zrobić. W tym każdy mały krok do większego zadania.

I w ten sposób przeszłyśmy do kolejnej metody, a mianowicie dzielenia. Chodzi generalnie o większe projekty. Na przykład masz do wysprzątania piwnicę do której nikt nie zaglądał prze 20 lat. Albo coś innego dużego. Na przykład ja mam do napisania e-booka. Wiadomo, że jednego dnia tego nie zrobię, więc teoretycznie powinnam odłożyć pisanie na „czas, kiedy będzie czas”. Ale dobrze wiemy, że te „czas” może nigdy nie nadejść. A więc podzieliłam sobie to zadanie i codziennie piszę określoną ilość słów. Dzięki temu już niedługo skończę i będę mogła zabrać się za następny duży projekt. Z tą piwnicą można zrobić tak samo: codziennie sprzątać po pół godziny.

A może chcesz przeczytać jakąś naprawdę grubą książkę? Czytaj codziennie piętnaście minut. Masz do zrobienia pranie, prasowanie, sprzątanie? Codziennie zrób część. W ten sposób powoli, ale skutecznie zrealizujesz swoje plany. Chciałabyś od razu? Dobrze wiesz, że możesz pewne sprawy odwlekać w nieskończoność. A kiedy je podzielisz na małe kawałeczki, będziesz je realizować konsekwentnie i do końca.

Zastanów się gdzie Twoje odwlekanie daje najbardziej znać o sobie. Zastanów się, którą metodę walki z nim możesz zastosować i… zacznij działać.

trigger.photoshelter.com

A, i najważniejsze – ZRÓB TO TERAZ!!!

Follow Magdalena:

Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat w komentarzu poniżej.