Jak przygotować dziecko na przyjęcie młodszego rodzeństwa?

with 17 komentarzy

Gratulacje! Jesteś drugi raz w ciąży!

Ty się cieszysz, mąż się cieszy… ale co z dzieckiem? Tym, które zawsze było Waszym oczkiem w głowie? Czy ono także się cieszy?

Zgodnie z tym, co napisałam w zeszłym tygodniu – dziecko Was obserwuje. Jeśli Wy jesteście szczęśliwi – ono także.

druga ciąża
pixabay.com

Ale…

Jeśli dotąd skupialiście się wyłącznie na mim, może zacząć czuć się zagrożone.

Jak w takim razie przygotować je na przyjęcie rodzeństwa i już teraz częściowo zapobiec chorobliwej zazdrości?

Rozmawiaj, ale nie pytaj!

Zanim zapytasz starsze dziecko „chcesz mieć dzidziusia w domu?” – zastanów się nad konsekwencjami odpowiedzi.

Dziecko odpowie „nie”. Będziesz je przekonywać, że jednak chce? Wmówisz mu to, czy zignorujesz jego odpowiedź?

Dziecko odpowie „tak” – a do porodu jeszcze dobrze pół roku. Czy masz świadomość ile to jest dla dziecka?

Kolejne pytanie: „chcesz braciszka czy siostrzyczkę?”. To już jest kompletna głupota. Ja wiem, że teraz są wspaniałe urządzenia pozwalające określić płeć. Sama z nich korzystałam. I sama, w dwóch przypadkach byłam przygotowana na córkę, a na krótko przed porodem okazywało się, że to jednak chłopiec. I żeby nie było niedomówień – byłam prywatnie na usg 3D, w obu przypadkach u różnych lekarzy.

Kiedy płeć nagle „się zmieni” podczas ciąży, to jeszcze nie jest tak źle. Gorzej, jak się okaże, że masz w domu wszystko różowe, starsze dziecko czeka na siostrę, a Ty wracasz ze szpitala z małym chłopcem. Dorosłym ciężko to wytłumaczyć, a co dopiero dziecku.

Poznałam taki przypadek osobiście, kiedy leżałam na sali poporodowej, po pierwszym porodzie. Krótko po mnie przyjechała młoda kobieta, strasznie zapłakana. Nie chciała dziecka na sali przy sobie. Dopiero po kilku godzinach, po rozmowie z mężem i lekarzem – uspokoiła się. Okazało się, że w domu absolutnie wszystko było różowe, w kokardki i z koronki, imię z pluszowych literek już wisiało nad łóżeczkiem. Starszy syn czekał na siostrzyczkę. Oliwię. Niestety, urodził się chłopiec. Pamiętam, że imię dla chłopca wymyślali dopiero następnego dnia. Tata chłopców miał misję zmiany wystroju domu, co najwyraźniej go przerażało – sądząc po minie. Czasem myślę o tej rodzinie. Mam nadzieję, że wszystko sobie poukładali i żyją szczęśliwie.

Takie sytuacje naprawdę się zdarzają. W dużych miastach, gdzie dostęp do sprzętu jest nieograniczony.

Inna sprawa jest taka, że w odpowiedzi na Twoje pytanie, starsze dziecko wybierze braciszka. A jak urodzi się siostrzyczka, to jak mu to wytłumaczysz?

Dlatego rozmawiaj z dzieckiem.

To, kiedy zaczniesz rozmowę, to naprawdę indywidualna sprawa. Najlepiej poczekaj, aż dziecko samo zapyta. Dzieci w wieku przedszkolnym zadają mnóstwo pytań i na pewno nie umknie ich uwadze fakt, że inaczej się zachowujesz lub inaczej się czujesz.

Na prosto zadane pytanie udzielaj prostych odpowiedzi.

„Mamusiu, jesteś chora?”

„Nie, nie jestem chora, czekam na drugiego/małego dzidziusia”

„A gdzie on jest?”

„W moim brzuszku”

„A skąd się tam wziął”

Tu udziel odpowiedzi zgodnie ze swoimi przekonaniami, wiarą itp. Ale nie mów o kapuście czy bocianie. Ja powiedziałam synowi (starszemu, bo młodszy jeszcze nie pytał), że kiedy mama i tata są razem, bardzo się kochają i śpią w jednym łóżku, to czasami mają taki pragnienie, żeby mieć dzidziusia. I to marzenie czasami się spełnia. I on też był takim marzeniem, a teraz jest naszym synem.

Temat jest zamknięty do dzisiaj.

Być może niedługo powróci, już na innym poziomie dyskusji. Zobaczymy.

Kiedy starsze dziecko jeszcze nie pyta – i tak mu wytłumacz. Kiedy czekaliśmy na tę wymarzoną córkę, młodszy syn miał półtora roku. Ciąża była mocno zagrożona, dużo leżałam, czasem też w szpitalu. Nie mogłam go brać na ręce. Dlatego mu tłumaczyłam – najpierw, po prostu – źle się czuję. Potem, tuż przed porodem, wyjaśniłam, że teraz pojadę do szpitala i wrócę z dzidziusiem.

Kolejna ważna rzecz – nie mów dziecku, że będzie miał braciszka/siostrzyczkę i będą się razem bawić!

Będą – Ty to wiesz. Ale kiedy?

Dziecko ma zupełnie inne poczucie czasu i wyobrażenie o świecie. Będzie się chciało bawić z dzidziusiem zaraz po powrocie ze szpitala. Chyba nie muszę Ci tłumaczyć co to oznacza dla noworodka…

Wytłumacz mu na czym polega opieka nad noworodkiem. Poproś o pomoc. Daj odpowiedzialność. Jeśli masz zamiar karmić piersią, poinformuj o tym starsze dziecko. Wytłumacz, że to jedyna forma pożywienia. Że noworodek ma malutki brzuszek i dlatego musi jeść często. Dziecko powinno wiedzieć, że w pierwszych tygodniach po porodzie uwaga wszystkich skupi się na maleństwie. Nie dlatego, że już nikt nie będzie kochał starszego, tylko dlatego, że inaczej młodsze sobie nie poradzi. Starszak może na początek tego nie zrozumie, ale musi to wiedzieć. Dzięki temu jak będzie obserwował, obraz wyrodnych rodziców będzie trochę łagodniejszy.

Poświęć czas dziecku

Kiedyś tego nie doceniałam. Myślałam, że jak jestem z dzieckiem i np. gotuję, albo sprzątam, to wystarczy. Przecież jestem z dzieckiem. Tuż obok. Widzi mnie.

Zaskoczył mnie jednak problem chorobliwej zazdrości między moimi dziećmi. Takiej, że jedno dziecko chciało celowo wyrzucić inne z domu.

Wypracowaliśmy na to metodę. Starą jak świat, ale dla mnie była objawieniem.

Każde z dzieci ma czas, w którym mama jest tylko dla niego. To nie musi być długo. Kwadrans, pół godziny, godzina. Zależy od rozkładu dnia i ilości dzieci.

Ale ten czas spędzony z mamą, to czas FAKTYCZNIE spędzony z mamą. Wyłączam telefon, komputer, nie sprzątam, nie gotuję, nie oglądam tv. Robimy to, na co ma ochotę dziecko – bawimy się, czytamy bajkę, albo po prostu się przytulamy.

Wprowadź tę zasadę już w ciąży, a unikniesz wielu problemów. Tylko pamiętaj, żeby po porodzie kontynuować ten zwyczaj. Jasne, że nie na wszystko będziesz miała siłę czy ochotę – po prostu powiedz o tym dziecku. Wystarczy zwykłe „Mama jeszcze jest zmęczona po szpitalu i nie ma siły skakać przez poduszki. Może wspólnie wymyślimy spokojniejszą zabawę?”

Wisienka na torcie, czyli prezent.

Jeśli Twoje starsze dziecko uczestniczy w życiu rodziny, to będzie też uczestniczyło w urządzaniu miejsca dla noworodka, w zakupach itd. W tym też czasie zastanów się i starannie wybierz prezent – niespodziankę dla starszaka. To nie musi być drogi prezent – i tak masz już sporo wydatków. Ale musi być przemyślany i trafić małego człowieka prosto w serce. Mogą to być ładne kredki, nowa gra planszowa, klocki, pluszak, książeczka… Cokolwiek, z czego naprawdę ucieszy się Twoje dziecko.

Przy pierwszym spotkaniu rodzeństwa wręcz prezent dla starszego od młodszego. Powiedz mu, że to taki prezent powitalny od braciszka/siostrzyczki.

Wiem – trąci przekupstwem. Ale metodę poleciła mi jedna pani pedagog i, powiem szczerze, u mnie się sprawdziła za każdym razem.

Każde nowe dziecko przynosiło prezenty dla starszego rodzeństwa. Te prezenty są otoczone niezwykłym szacunkiem przez starsze dzieci, pomimo, że nie miały takiego zalecenia. Po prostu – prezent od rodzeństwa traktowany jest inaczej. Nie wiem dlaczego. Po prostu tak jest.

Cokolwiek zrobisz żeby wprowadzić noworodka do domu, pamiętaj o tym, że starsze dziecko nadal będzie Cię potrzebować. Uczucie zazdrości między rodzeństwem jest naturalne do pewnego stopnia. Walka o uwagę mamy również. Postaraj się, żeby Twoje zachowanie po prostu tego nie potęgowało i żeby dzieci czuły się bezpiecznie.

A może są tu inne mamy, które mają inne pomysły na to, jak przygotować dziecko na przyjęcie młodszego rodzeństwa? Myślę, że to pomoże wielu kobietom, zatem zapraszam do dzielenia się pomysłami:

Follow Magdalena:

Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat w komentarzu poniżej.