Jak daję pracę w Polsce i Ty też możesz tak samo cz.2

with Brak komentarzy

Obiecany ser

Jak pisałam we wcześniejszym poście – są rzeczy, które kupuję polskie, bo wiem, że są lepszej jakości. A stosunek ceny do jakości jest idealny.

Są jednak produkty, które kupuję TYLKO od lokalnych producentów. I takimi produktami jest żywność.

W Biedronce jest taniej

Wiele z artykułów spożywczych jest dużo tańszych w sieciach handlowych. Ale jeśli mam zapłacić około 15 zł za kilogram wędliny, w skład której wchodzi tylko 40% mięsa, to wolę zapłacić 30 zł za kilogram wędliny od lokalnego masarza – wiem przynajmniej, że wędlina jest z mięsa, a nie nie wiadomo czego.

Tak samo z serem, pieczywem, nabiałem…

W mieście też się da

Wiem, że na wsi jest z tym łatwiej. Ale w mieście też jest to możliwe. Kilkanaście lat mieszkałam w samym centrum Poznania, a jednak miałam świeży ser, jaja, czy doskonałe wędliny. Trzeba tylko poszukać.

A do sieci handlowych chodzę po cukierki.

Dlaczego to takie ważne?

Za większością polskich, lokalnych marek, stoją ludzie. Nierzadko rodzice. Ci, którzy nie chcą czekać aż dostaną, co im „się należy”, tylko biorą w swoje ręce sprawy przyszłości swojej i dzieci. Pracują wytrwale, by zapewnić byt sobie i dzieciom. Dlatego właśnie, kiedy coś kupuję, to w większości przypadków od nich.

Ale tak jest drożej

I tak, i nie, i nie zawsze.

Po pierwsze – często mogę zamówić coś indywidualnego. Dokładnie takiego, jak potrzebuję. Skrzyneczkę na skarby dziecka z jego ulubioną postacią z bajek i z jego imieniem. Kartkę okolicznościową idealnie dopasowaną do osoby obdarowywanej. To już jest towar luksusowy, za który warto zapłacić więcej niż „u chińczyka”. Poza tym wiem, że osoba, od której to kupuję, opłaca wszystkie opłaty bez ulg przysługujących molochom. Liczę się z tym.

Po drugie – często towary kupowane od takich rodziców, są dużo trwalsze. Bo podczas tworzenia wkładane jest w to całe serce i mnóstwo pracy. Dlatego tańszy, chiński miś może się rozlecieć po kilku tygodniach, a szydełkowy, zrobiony z wielkim zapałem i talentem, przez niewielkiego producenta zabawek, będzie droższy, ale nie rozleci się przez lata. Licząc w skali makroekonomicznej – ręcznie robiony miś będzie tańszy.

Po trzecie – jeśli chcesz kupić towar luksusowy, zapłacisz za niego luksusowo. Ale kupując podobny produkt od niewielkiego przedsiębiorcy możesz zapłacić za niego dużo taniej.

To wszystko kwestia wyborów i świadomości tego, od kogo kupujesz.

Follow Magdalena:

Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat w komentarzu poniżej.