Jak blogować mając małe dzieci? – O sztuce odpuszczania

with 6 komentarzy

Na dziś miałam zaplanowany bardzo fajny post o budowaniu autorytetu. Mam jego szkic, notatki, wiem o czym pisać. Ale… No właśnie. Moja osiemnastomiesięczna córcia od doby ma bardzo wysoką temperaturę, która daje się zbijać tylko na maksymalnie 4 godziny.

Średni syn jest przeziębiony i marudny. W dodatku ja jestem osłabiona, ponieważ jestem w trakcie leczenia zęba, który naprawdę daje mi popalić. Zmuszona byłam nawet brać przez niego antybiotyk. Efekt jest taki, że nie mogę zebrać myśli. I nie mogę dziś nic twórczego napisać.

Dlaczego nie korzystam z opcji planowania w WordPress?

Tak, wiem. WordPress ma taką możliwość, żeby napisać tekst, ładnie go sformatować i zaplanować jego publikację na dany dzień. Albo skorzystać z niego właśnie w takiej sytuacji. Korzystałam z tego półtora roku temu – krótko przed porodem córci napisałam kilka postów, ustawiłam w kolejce i mogłam spokojnie zająć się sobą i dzieckiem. Jednak wtedy też nie odpowiadałam na komentarze, na zapytania, na maile… Dopiero po jakimś czasie do tego usiadłam. Wszystko wyszło bardzo sztucznie i właściwie skończyło się moim poczuciem winy.

Dlaczego?

Bo miałam wrażenie, że oszukałam Czytelniczki. Źle mi z tym było. I dlatego piszę zawsze w danym dniu. Wtedy, kiedy mam siłę i czas. Dzisiaj nie mam. Czas wolę poświęcić na odpoczynek, póki temperatura małej spadła i ona także śpi.

Moje Drogie – kiedy ma się małe dzieci, to czasami po prostu trzeba odpuścić. Nie udowadniać na siłę, że trzeba, że można, że się da. Nie trzeba. Czasem po prostu się nie da. 

A żeby nie było, że tak nic zupełnie nie robię, to pokażę Wam kolczyki – pierwsze po dłuuuugim czasie. Zostały sprezentowane. Koszyczek ze słodkościami też. A serwetki znalazły swoje miejsca w domu. 
kolczyk

kolczyki

koszyk3

koszyk2

koszyk1

serwetka-zolta

serwetka-fioletowa

serwetka-czerwona

Podąrzaj Magdalena:

Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat w komentarzu poniżej.