1440 dziennie. Codziennie.

with 14 komentarzy

Dokładnie tyle dziennie dostajesz. Dopóki żyjesz, każdego dnia dostajesz 1440 minut. Te, które zmarnujesz, już nigdy nie powrócą. Te, które dobrze wykorzystasz, zaprocentują w przyszłości. Nie możesz ich zatrzymać, zmagazynować ani zrobić przelewu. Masz dokładnie tyle samo każdego dnia.

Możesz liczyć czas jak chcesz – od północy do północy, od śniadania do śniadania, od wieczora do wieczora. Ja liczę od mojego (nie moich dzieci czy męża) porannego wstawania do wstawania dnia następnego. Część z tego czasu przeznaczę na pewno na odpoczynek i sen. Część na jedzenie. A reszta? Dla męża, dzieci, dla siebie, na swój rozwój…

A Ty? Ile tego czasu przeznaczysz na oglądanie telewizji?

lifecoachintoronto.com
lifecoachintoronto.com

Ile przeznaczysz na swój rozwój i swoją pracę, a ile na bezsensowne przeglądanie internetu?

komputer, foto by Irys - wszelkie prawa zastrzezone

A może zabierzesz rodzinę, albo sama wybierzesz się na wycieczkę po najbliższej okolicy i na nowo odkryjesz jej piękno?

okolica, foto by Irys - wszelkie prawa zastrzezone

Tak naprawdę to tylko Ty decydujesz o tym, co zrobisz z danym Ci czasem. Zaplanuj go dokładnie, albo nie planuj w ogóle. Przeznacz go na odpoczynek, rozrywkę albo ciężką pracę. Spędź go sama albo z najbliższymi. Cokolwiek zrobisz, pamiętaj – jeśli ten czas zaprocentuje Twoim szczęściem, to nie jest stracony!

radosc, foto by Irys - wszelkie prawa zastrzezone

Ja swój czas dzielę nierównomiernie. Najwięcej spędzam go z dziećmi. Mam ich trójkę i całą dobę się nimi opiekuję. Ale każdego dnia pracuję także nad sobą, realizuję swoje cele. Mam też czas dla męża i dla naszego związku. No i hobby. Mam. Też mam na nie czas.

Jak to robię? Rozsądnie planuję. Kluczem do mojego sukcesu jest właśnie czas.

W pewnym momencie swojego życia uświadomiłam sobie po prostu, że nie potrzebuję wszystkiego. Że wystarczy mi to, co mam. I jeśli dobrze tym zarządzę, to będę szczęśliwa. Niepotrzebna mi siłownia czy nauka włoskiego. Ale chcę pisać bloga i dzielić się swoimi przemyśleniami, swoją historią, swoim rozwojem.

Zaczęłam rozsądnie planować – maksymalnie 2-3 zadania na dzień.

Nauczyłam się efektywnie sprzątać to, co warto. Na rozrzucone zabawki w pokoju nie zwracam uwagi, bo jaki sens ma ich układanie w ciągu dnia, skoro zostaną jeszcze 15 razy rozrzucone? Sprzątamy je razem z dziećmi, przed kolacją.

Poznałam dokładnie moją rodzinę i jej potrzeby. I poznaję je ciągle, ponieważ te potrzeby się zmieniają. Dzieci rosną, mąż się rozwija. Ja się rozwijam.

A Ty? Masz czas na wszystko? Czy może ciągle poświęcasz go innym? A może masz zajęcia, które wykonujesz z przyzwyczajenia, a które tak naprawdę niczemu nie służą? A może za mało czasu poświęcasz na odpoczynek?

Pomyśl o tym. Jeśli masz ochotę, podziel się ze mną w komentarzu swoimi przemyśleniami na temat czasu. Będzie mi bardzo miło lepiej Cię poznać 😀

Follow Magdalena:

Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat w komentarzu poniżej.