Noo Noo, czyli jak uszczęśliwić dziecko odkurzaczem DIY

with Brak komentarzy

Moje dzieci czasem mają niesamowite pomysły. Chcą jakąś szczególną zabawkę. Ale nie taką, którą widziały w reklamie i można kupić. O nie… to byłoby za łatwe! One chcą COŚ SZCZEGÓLNEGO. Wyjątkowego, niestandardowego, niesamowitego.

Na przykład nasz średni syn kiedyś zapragnął z całych sił mieć Noo Noo. Dla niewtajemniczonych rodziców (o ile tacy są), Noo Noo to odkurzacz mieszkający w teletubisiowym domku.

Nie muszę chyba tłumaczyć, że takich zabawek w sklepach nie ma (nawet za duże pieniądze, pomimo że te nie wchodziły w grę…).

Po naprawdę długim czasie proszenia w końcu przyszedł czas na konkrety. Mój mąż podjął wyzwanie, podniósł rękawicę, czy co tam jeszcze innego i na wydechu powiedział coś, czego potem pożałował. No, ale stało się. Grześ usłyszał magiczne słowo „zaprojektuj” i już nie było odwrotu. A zatem… na początku był projekt.

Potem kilka dni zastanawiania się co i jak. Aż w końcu na zakupach w supermarkecie chłopaki znaleźli karton (po oleju) i uznali, że idealnie się nada. Polem już poszło gładko. Prawie. No bo karton uformowali bez problemu, na oczy kupili piłeczki ping-pongowe, więc tu też poszło łatwo. Na tył wyżebrali ode mnie metalową miseczkę – łatwizna Okleili ją masą papierową i było OK. Potem chcieli wszystko poskładać, okleić taśmą malarską i polalować sprayem. No OK. Ale przecież Noo Noo jest odkurzaczem! Jego nos jest charakterystyczny! Rozpuściliśmy wiadomość po rodzinie (już dawno przestali się dziwić że potrzebujemy różnych rzeczy…) i jedna z cioć przyznała, że ma zepsuty odkurzacz i chętnie poświęci jego rurę.

Zostało więc tylko posklejać wszystko. Było dość energochłonne, ale na szczęście młodsza siostra Grzesia postanowiła pomóc chłopakom i nakarmić ich herbatnikami z domową czekoladą. Chłopaki posileni dali radę wszystko poskładać, a potem pomalować różnokolorowymi sprayami, et voila! Ponieważ Noo Noo w Teletubisiach występuje w dwóch wersjach kolorystycznych, po burzliwiej naradzie chłopcy zdecydowali, że nasz Noo Noo dostanie to cieplejsze ubarwienie 😀
Noo Noo jest jedną z ulubionych zabawek moich przedszkolaków!

A oto jak powstał Noo Noo w obrazkach:

Follow Magdalena:

Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat w komentarzu poniżej.